Jak w tytule, Lucky wygrał konkurs fotograficzny w sklepie zoologicznym w naszej miejscowości.
Zajął I-sze miejsce, jestem bardzo zadowolona.
Wygrało to zdjęcie:
Także ten, jestem baardzo zadowolona i dumna z Lucka :>
Kiedyś zajął III miejsce, a teraz skok na I-sze, super.
Zabieramy się do recenzji!
Na początek powiem co dostał w paczce:
1.Ciasteczka dla psów z firmy PURINA "DeliBakie"
2.Ciasteczka z firmy PEDIGREE "BISCROK ORIGINAL"
3. Dwie paczki DENTASTIX'ów z firmy PEDIGREE
4.Przysmaki "TRENERKI" z firmy PROZOO
5. But prasowany
6.Drugi but prasowany, z innego tworzywa.
7. Zawinięta kość prasowana
8.Kurza łapka
9. Dwie pałeczki do gryzienia (biało-brązową, biało-czerwoną)
10. Piłka do zabawy
10. Piłka do zabawy
Kilka słów na każde z tych smaków:
1. Ciasteczka PURINA "DeliBakie"-Lucky nie miał problemu ze zjedzeniem jednego ciasteczka na spróbowanie, wziął i schrupał z chęcią, także jeden plus dla przysmaków. Jedyne co mi się w nich nie podoba, to to, że w składzie niestety przeważają zboża... Wszystko inne jest okej, w smaku są dobre, skoro pies wciął je bardzo szybko.
"DeliBakie"
2. PEDIGREE "BISCROK ORIGINAL"-Zraziłam się, że smaki pochodzą z firmy pedigree, no ale cóż, nie umrze, kiedy raz do roku zje, w końcu to nie trucizna :p
Skład jest jaki jest, znowu te zboża, nie mogłoby być chociaż kilka procent więcej mięsa ZNANEGO POCHODZENIA? No jasne, że nie...
Lucky zjadł jednego Biscroka, bo nie wiedziałam czy posmakuje, ale jednak polubił te smaczki, jak z resztą wszystko, co jest do zjedzenia ;>
Gdy jadł, nie narzekał, więc myślę że to też ujdzie w tłoku :P Pedigree Biscrok'a pewnie każdy zna, ma wyrobione swoje zdanie na ten temat, wiec nie będę się rozpisywać :')
3.Pedigree "Dentastix"-Nie narzekamy na nie, tylko irytuje Mnie to, że tak kłamią na ich temat.
Niby usuwają kamień nazębny, nie śmierdzi z pyska etc, a nic z tego. Dalej to samo, wiem, że za pierwszym razem nic nie będzie, no ale mimo wszystko, za wiele razy spotkałam się z tym, że ktoś dawał kupę czasu Dentastixy psu, i ani troszkę nie było widać efektów, no ale to są właśnie uroki tanich martketówek za 5 zł.
4. Przysmaki "TRENERKI" z firmy PROZOO-chyba najlepsze smakołyki tej paczki. Lucky je je ze smakiem, zrobi wszystko, by dostać chociaż okruszek. Wilgotność 60%, mają dużo mięsa, także są niemal idealne. Używamy ich wyłącznie do sztuczek, do nauki. Będzie szkoda, gdy się skończą, bo jak widziałam PROZOO ich już nie ma, chyba że jeszcze będą :p
Lucky po nich jest bardzo energiczny, przypadek? :>
5. But prasowany - Lucky jak zwykle go obślinił, ten but się rozpuścił, (nie ten, co teraz ma, bo mieliśmy takiego samego, więc z tym będzie to samo, wszystkiego od razu mu nie dam) schował go pod szafę, pod moją poduszkę, WSZĘDZIE gdzie się da. Także buty uważam za nie potrzebne dla mojego psa, gdyż on je chowa, i tak nic z nimi nie robi, kość prasowaną kupiłam mu rok temu, nadal leży nietknięta >.<
6. Drugi but prasowany (biały)-
Tyczy się go to samo, co punktu 5, tyle że jego szybciej zjada, nie wiem, co to za różnica :P
7. Zawinięta kość prasowana - Myślę, że zrobi z nią to samo, co z wszystkimi rzeczami prasowanymi, schowa, zakopie... To są właśnie uroki smaków prasowanych, mój pies je po prostu uwielbia </3
8.Kurza łapka-z tego smaka cieszę się najbardziej <3 Lucky zawsze je kurze łapki, teraz ich NIGDZIE nie mogłam dostać, a tu proszę, mam łąpke <3
Co tu się rozpisywać, jestem mega zadowolona z tej łapy.
9.Pałeczki do obgryzania-Są meega, przezarąbiste, Lucky wciągnął już jedną, w kilka minut już nie było. Śmierdzi niemiłosiernie, ale chyba mu smakuje, skoro tak szybko wciągnął :')
10. Piłka do zabawy-
Jest mała, więc Lucky mieści ją w pysku bez problemu, z tenisową trochę gorzej, ale też daje radę, unieść uniesie :D
Bawił się nią już, jest miękka, więc szybko może ulec zniszczeniu, ale przy Luckim się o to nie boję, bo on nie niszczy rzeczy o.O
No i "wspólna" fotka :)
To moja pierwsza recenzja, więc może nie być "wow" :>
