sobota, 21 listopada 2015

Jarmark 21.11.2015 r.

Tak jak obiecałam-dzisiaj wstawię zdjęcia z jarmarku Bożonarodzeniowego, miałam opisywać, co się tam dzieje, ale na razie tak na prawdę nic szczególnego nie ma, tylko kilka światełek na krzyż >.<

 

Lucky zebrał 1000000 pochwał, ochów i achów od dzieci, ale dorośli też się w tym znaleźli :D
Co chwilkę było "patrz jaki piesek!", "zobacz mamo, jaki fajny", a co najlepsze spotkałam się z takim określeniem "o ja, patrz jaki fajny szczeniaczek".... PADŁAM.
Lucky nawet nie ma rys pyska szczenięcych... 
Były również złe komentarze, a w zasadzie jedna między innymi "jezu, nie lubię CZIŁAŁÓW" - jak można tak powiedzieć? Wcale nie chodzi mi tutaj o to, że nie lubi tej rasy, bo to akurat normalne, każdy ma inne poglądy, no ale żeby powiedzieć CZIŁAŁÓW? Z tym się jeszcze w życiu nie spotkałam, nawet śmiechłam jak to usłyszałam :D


Oczywiście na placu było dużo psów.
Lucky zainteresował się jednym szczególnie, w sumie to mu się nie dziwię...


Owy pies był rasy bichon frise i wyglądał jak... alpaka? Dosłownie, miał takie afro, że ja dziwiłam się, czy on cokolwiek widzi... :D 

Później, po tym jak przeszliśmy cały rynek, chciałam zrobić Luckemu chociaż JEDNO normalne zdjęcie... nie udało się...
Ciągłe wiercenie się, patrzenie w inną stronę, oglądanie się za psimi osobnikami w szczególności :D



Ta, surykatka też nie pykała, bo komendy w rozproszeniach jeszcze nie wychodzą :D



piątek, 20 listopada 2015

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu!

W sobotę (tj. 21.11.2015 r) będziemy na rynku we Wrocławiu, celem jest jarmark Bożonarodzeniowy, który rusza już 20.11, czyli dzisiaj. 
Piszę post wstępny, jutro dodam zdjęcia z rynku i kilka słów na ten temat, podobno ma być coś "lepszego" niż co roku, poczekamy, zobaczymy.
Na dzisiaj mam takie zdjęcia, szare, smutne, jak ta pogoda za oknem... 





piątek, 13 listopada 2015

TRIP NA PIASKOWNIĘ

No więc jak w tytule posta-wybraliśmy się dzisiaj na piaskownię, o której wcześniej nie miałam pojęcia... Mieszkam tutaj 15 lat, a o takich rzeczach nie wiem :D
Miejsce do robienia zdjęć-przesuper. Wspinałabym się po tych "górkach" z piasku gdyby nie to, że po pierwsze-miałam Luckiego, po drugie-miałam nową kurtkę, której nie mogę zniszczyć :D 
Ogółem super sprawa. Kolejnym minusem piaskowni jest to, że są tak dzikie zwierzęta, a w zasadzie dziki XD

My na żadnego dzika na szczęście nie natrafiliśmy, za to było błoto niesamowite, nie wiadomo czy przelecieć czy przeskoczyć... 





Trip uważam za udany, znalazłam nowe miejsce na codzienne spacery :D

wtorek, 3 listopada 2015

Głód sztuczkowy!

Jak w tytule posta-od dłuższego czasu cierpimy na głód sztuczkowy tzn. nie mamy się czego uczyć. Post miałam napisać kilka dni temu, ale ciągle albo nie miałam czasu, albo zapominałam :P Jako że dzisiaj przypomniało mi się, ze miałam napisać posta o sztuczkach, właśnie to robię i zadaję WAM prośbę a właściwie pytanie-co polecacie do nauki? Kompletnie nie mam pomysłów na nowe komendy, sztuczki czy inne wybryki... 
Uprzedzam, iż Lucky umie już:
-siad
-zostań
-daj łapę
-obrót
-slalom między nogami
-ósemka
-proś
-turlaj się
-otrzep się
-vault od brzucha
-legvault
-vault od biodra
-vault od drzewa
-vault od pleców
Pewnie jeszcze czegoś zapomniałam, ale mimo tego podajcie wasze pomysły :>


poniedziałek, 26 października 2015

Sesja 25.10.2015 r.

Nie będę nic szczególnego pisała-po prostu wstawię kilka zdjęć z niedzielnej "sesji" Luckiego ;)

Totalnie nie mam weny na zdjęcia... Są jakie są, szału nie ma :D

wtorek, 20 października 2015

Nieudane zdjęcia #2

Kolejne zdjęcia albo nieudane, albo takie, jakie nie chciałam aby wyszły, nie wyszły takie, jaką miałam ich wizję :D

                                To i tak nie wszystkie, mam ich ogrom na komputerze :p

piątek, 16 października 2015

Marzenia się spełniają...

W końcu, przyszedł  długo wyczekiwany przeze Mnie aparat.... Jaram się :D
   Nikon d70 z obiektywem sigma 18-125 mm. Jestem meeega zadowolona, dostałam w zestawie  torbę (to nic, że z canona, chociaż to NIKON xD) , osłonę przeciwsłoneczną, filtr UV, baterie, dekielek na obiektyw, na body, dodatkową kartę pamięci, kable USB i inne pierdółki. 
Nie mogłam się powstrzymać od pójścia na pierwsze zdjęcia, nie znając jeszcze oblicza tego aparatu, no ale cóż, zdjęcia raz wychodziły zamazane (wcale się nie dziwię :P), raz znowu bardzo ładne. Muszę go ogarnąć, i to bardzo dokładnie, na razie wiem tylko jak się kasuje zdjęcia, przybliża i na tym koniec, a ma milion innych guzików :D
Powolutku, powolutku do celu! :>
Zdjęcia na czas teraźniejszy wychodzą tak:





Bardzo się cieszę, że wychodzą przynajmniej czyste... ;P

sobota, 10 października 2015

Bez tytułu...

Krótki, szybki post-mianowicie-kupiłam ubranie na zimę dla Luckiego, nie by go przyozdobić jak laleczkę, tylko głównie dlatego, że zimą trzęsie się jak owłosiona galareta :D
Ubranie z Biedronki, nie było drogie, a bardzo fajne, z polarem w środku (różne wzory do wyboru), więc postanowiłam wydać te 15/16 zł, by Luckiemu tyłek nie zmarzł :P




Oprócz tego, nabyłam nową obrożę szarą, ale jednak odblaskową w (chyba) metalowe kostki (aż 2 :D), szerokość obroży to około 2 cm, ale nie mam zdjęcia.

czwartek, 17 września 2015

Bez tytułu...

Dzisiaj piszę zupełnie bez celu, bez sensu :p
Wybrałam się tak na prawdę na pierwszą "sesję" zdjęciową w terenie z Luckym, bo nigdy nie biorę aparatu na spacer, tylko czasami. Ogarnęłam teren, i znalazlam super miejscówkę na zdjęcia. Mieszkam tu 15 lat, a dopiero teraz zaczaiłam że mam tak dobre miejsce :D
Fuck logic. 
Ze stoickim spokojem wyczekujemy nowego sprzętu fotograficznego. Za niecały miesiąc zapadnie decyzja co do tego aparatu. Prawdopodobnie będzie to nikon d70 z teleobiektywem. PRAWDOPODOBNIE, ale jeszcze nic nie wiadomo. Nie to, że znudził mi się mój aparat, w sumie już gruchot. Strasznie mnie dołuje, denerwuje i w ogóle. Z tej też przyczyny chcę zakupić nowy aparat. Mój stale przełącza sam programy w trakcie robienia zdjęć, co strasznie irytuje. Czasami muszę kilka razy powracać do poprzedniego programu, lub czekać aż łaskawie się sam ustawi. Gdy będzie wiadomo jaką decyzję podjęłam, napiszę to tutaj. Na pewno będzie to nikon d70/d90 lub d5200. Nie wiem jak będę robić zdjęcia takim wielkim aparatem, ale będę musiała się przyzwyczajać :D 
Miałam dylemat pomiędzy nikonem a canonem. Obie te firmy aparatów są na prawdę epickie, najlepsze i niezastąpione. Na początku miałam wziąć canona 600d. Jednak że nie narzekam aż tak bardzo na moją cyfrówkę, chociaż czasami mnie na prawdę wyprowadza z równowagi... Potrafi zdziałać cuda, ale baaardzo rzadko. To również zależy od fotografa obsługującego się sprzętem, a nawet w większej części. 
Kilka zdjęć (baardzo mało, bo już się ściemniało) z dzisiejszego wypadu w teren:
Ostrość w dupie oczywiście. -.-




Na koniec coś... no dokładnie "coś" , bo nie wiem jak to nazwać XD
Także ten...
Zrobione telefonem ;)

poniedziałek, 14 września 2015

Tak to jest gdy zostawia się psa sam na sam z... markerami.

No to tak... Na sam pierw powiem, abyście NIGDY W ŻYCIU nie zostawiali psa na łóżku, podłodze na ścianie suficie czy gdziekolwiek sam na sam z mazakami, kredkami, markerami i innymi cennymi i niezbędnymi dla was rzeczami! ;-;
Gdyby nie to, że przyszłam szybko do pokoju nie byłoby już moich niezbędnych markerów. Uczyłam się na łóżku, bo najwygodniej :D Uczyłam się kilkadziesiąt minut, więc postanowiłam chwilę ochłonąć od pracy. Wyszłam z pokoju, ale oczywiście nie raczyłam zobaczyć gdzie jest Lucky. Zostawiłam zakreślacze na łóżku, bez piórnika, tak po prostu luzem. Lucky jakimś dziwnym trafem znalazł się właśnie tam, gdzie moje miejsce nauki. 
Przyszłam do pokoju i co zauważyłam? 

Luckiego obgryzającego moje zakreślacze. Dlaczego wziął akurat różowy? Mój ulubiony najbardziej oczojebny kolor, po którym najwięcej zapamiętuję. 

A spróbuj mu zabrać! Rękę Ci opitoli. Nie dosłownie :D Nie gryzie, ale zawsze warto się trzymać od niego z daleka, gdy gryzie/je coś co bardzo mu się podoba. Inni członkowie mojej rodziny boją się zabrać mu cokolwiek z pyska, co jest dla nich cenne. Powtarzam im, że to nie pies tutaj rządzi, tylko Ty. Możesz mówić, oni się go boją i już. Ja się nie cackam, warczy nie warczy, zabieram i koniec zabawy. Potem Lucky przez cały dzień i jeszcze trochę jest na mnie wielce obrażony, bo zabrałam mu obiad. Plastiki to jego obiad. Chyba jasne, że nie dam gryźć i połykać mu plastiku z Chin. Nawet skąd by nie był, nie może gryźć plastiku i kropka. 

Jeszcze gdy wchodziłam do pokoju, pies patrzy się na mnie i merda ogonem, a pomiędzy łapami ma mój oczojebny marker. Jak to wyglądało? Jakby Islamista zabijał Polaka i do drugiego Polaka się serdecznie uśmiechał :) 
Tak to sobie porównałam, nie wiem dlaczego Islamista, ale nie lubię Islamu więc tak wyszło :P


czwartek, 10 września 2015

Nieudane, dotąd nieoficjalne zdjęcia Luckiego.

Ten post pewnie dla niektórych nie ma sensu, pewnie nawet dla większości, ale cóż, w taki deszczowy dzień postanowiłam podzielić się tymi jakże trafnymi i udanymi fotkami: 

Jabłko obowiązkowo raz w tygodniu ^^

Oczywiście musiał się cały obślinić... Czy on nie umie normalnie zjeść jabłka, bez obślinienia się?







Pozdrawiam N&L