sobota, 10 października 2015

Bez tytułu...

Krótki, szybki post-mianowicie-kupiłam ubranie na zimę dla Luckiego, nie by go przyozdobić jak laleczkę, tylko głównie dlatego, że zimą trzęsie się jak owłosiona galareta :D
Ubranie z Biedronki, nie było drogie, a bardzo fajne, z polarem w środku (różne wzory do wyboru), więc postanowiłam wydać te 15/16 zł, by Luckiemu tyłek nie zmarzł :P




Oprócz tego, nabyłam nową obrożę szarą, ale jednak odblaskową w (chyba) metalowe kostki (aż 2 :D), szerokość obroży to około 2 cm, ale nie mam zdjęcia.

6 komentarzy:

  1. A ja jestem 1000 odwiedzającym! W mojej biedronce tego nie było...

    OdpowiedzUsuń
  2. W mojej biedronce też nie było, ani zabawek, ani ubranek.
    A byłam tak z samego rana i zaraz po szkole ;____;
    Lucky wygląda przesłodko.
    Chciałabym kiedyś zobaczyć jak moje potwory wyglądałyby w takim ubranku, ale przy takiej ilości futra jest to im zbędne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój trzesie się jak galareta :D Były zabawki, ale nie brałam, bo i tak by je zgubił. - wyrzucanie pieniędzy w błoto.

      Usuń
  3. Coraz częściej wiedzę ile trace nie chodząc do biedronki, to jedyny sklep, który omijam szeronik łukiem, no chyba, że wejdę po owoce/warzywa, bo one są tam ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas zacząć chodzić! :D Karm nie mają najlepszych, ale jeśli chodzi i produkty dla psów/kotów to są spoko.

      Usuń